Gorące tematy: Smoleńsk Akcja Windykacja Praca-porady Konkurs satyra Sklep Prasówka NE TV Nowy Ekran TV NE YT RSS
7 postów 5 komentarzy

Producenci pasz chcą nadal używać śruty sojowej GMO

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Producenci pasz chcą nadal do produkcji mieszanek dla zwierząt wykorzystywać genetycznie modyfikowaną, importowaną śrutę sojową - twierdzi prezes Izby Zbożowo-Paszowej Adam Tański. Izba jest za zniesieniem zakazu stosowania soi GMO.


 

- W polskich produktach nie ma tyle białka roślinnego, by zapewnić odpowiednią ilość pasz, a soja jest istotnym źródłem białka - przekonuje Tański i wyjaśnia, że jednym z podstawowych składników wielu pasz jest sprowadzana głównie z Argentyny śruta sojowa. Produkt ten jest jednak genetycznie modyfikowany. Ustawa o paszach z 2006 r. wprowadziła zakaz stosowanie pasz GMO w żywieniu zwierząt. Miał on obowiązywać od połowy 2008 r. Nowelizacja ustawy z 2008 r. przedłużyła okres, od którego miałby obowiązywać zakaz – do końca 2012 roku. W tym czasie w Polsce miała się zwiększyć uprawa roślin wysokobiałkowych (m.in. takich jak lucerna, bób, peluszka), które miały zastąpić soję.

 

- Wierzymy, że moratorium zostanie przedłużone lub też zostanie zniesiony zakaz importu śruty. Gdyby Polska jednak utrzymała zakaz importu śruty, to byłby on nie przestrzegany, bo większość krajów unijnych wykorzystuje ją do produkcji pasz - powiedział prezes Izby. Wg Tańskiego, do UE trafia kilkanaście milionów ton śruty GMO. - Korzysta się z niej również we Francji i w Niemczech, w krajach, gdzie społeczeństwo jest tak jak w Polsce podzielone w sprawie GMO. Jednak żaden z tych krajów nie myśli o zakazie śruty sojowej, którą stosuje się od wielu lat. Nawet gdyby Polska wprowadziła zakaz, to przy wolnej wymianie towarów, śruta tak czy inaczej przeniknęłaby do Polski - argumentował.

 

W styczniu lub w lutym 2012 planowana jest duża konferencja naukowa, na której zostaną zaprezentowane najnowsze wyniki poważnych badań polskich i zagranicznych naukowców na temat organizmów genetycznie modyfikowanych. Tański twierdzi, że badania te jednoznacznie wskazują, że nie ma żadnych zagrożeń dotyczących GMO, a są szanse wykorzystania organizmów genetycznie modyfikowanych dla zwiększenia efektywności produkcji i ograniczenia chemizacji rolnictwa. Przypomniał, że w Polsce badaniami nad GMO zajmują się dwie placówki naukowe: Instytut Zootechniki w Balicach koło /Krakowa i Instytut Weterynarii w Puławach.

 

Polska importuje rocznie ok. 1,8-2,0 mln ton śruty sojowej. W strukturze zużycia surowców wysokobiałkowych prawie 93 proc. są to śruty oleiste, głównie sojowa, 6 proc. to nasiona strączkowe, a 1 proc. to mączki rybne. Tegoroczna produkcja pasz przemysłowych szacowana jest na 8,15 mln ton; ma być o ponad 3 proc. wyższa niż w 2010 r.

 

Jeśli, z uwagi na silny sprzeciw społeczny, nie można wprowadzić GMO wprost na półki sklepowe, to lobby zrobi wszystko, żeby wepchnąć je po cichu najmniejszą szparą.

 

pap 

KOMENTARZE

  • badania
    - ciekawa jestem wyników najnowszych wszechstronnych badań nad skutkami spożywania żywności GMO[ na przestrzeni kilku pokoleń badanych zwierząt]........
  • Stop GMO
    w każdej postaci. Ale biznes łatwo tego nie odpuści.
  • Jesteś tym co jesz
    I dużo w tym prawdy, jeśli zwierzę żre GMO, dostaje antybiotyki, wszystko to trafia do człowieka, prosta prawda o łańcuchu pokarmowym.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY